O HDRI, HDR i HDRR słów kilka – wartość ekspozycji (część 2.)
(ten artykuł jest kontynuacją części pierwszej)
Zanim przystąpimy do wykonywania zdjęć na potrzeby naszego HDR, musimy poznać troszeczkę teorii z dziedziny fotografii. Zaczniemy od wyjaśnienia, co to jest wartość ekspozycji (EV – Exposure Value) i jak się nią steruje.
Cytując polską Wikipedię:
EV (ang. Exposure Value) – w fotografii nazwa jednostki miary oraz skali ekspozycji fotograficznej. Punktem odniesienia dla tej skali jest wartość 0 (zero) EV – definiowana jako ekspozycja będąca efektem naświetlania materiału światłoczułego przez obiektyw o otworze względnym 1:1 przez czas 1 sekundy.
Na zmianę EV mają wpływ przede wszystkim dwa czynniki: prędkość migawki (czas otwarcia przysłony) oraz wartość przysłony (tzw. otwór względny przysłony). W tym miejscu zachodzi bardzo ważna zależność: zwiększenie czasu naświetlenia dwukrotnie (dwukrotnie mniejsza prędkość migawki, czyli dwukrotnie wyższy czas otwarcia przysłony) powoduje wzrost o 1 EV. Podobnie: zwiększenie otworu względnego obiektywu o jedną jednostkę również powoduje wzrost o 1 EV. Odwrotne sytuacje powodują naturalnie spadek wartość ekspozycji o 1EV, czyli zmiana o wielkość -1 EV.
Po ludzku: kiedy pozwolimy naszemu aparatowi naświetlać dłuższy czas matrycę – wówczas zarejestruje ona więcej światła, gdyż więcej światła (w dłuższym czasie) będzie mogło „wlecieć” przez obiektyw. Podobnie: jeżeli zwiększymy otwór przez który to światło wpada, to również przez taki większy otwór wpadnie więcej światła.
Sprowadzając to do jednego wniosku: dopuszczając do matrycy dwukrotnie więcej światła, zwiększamy wartość ekspozycji o 1EV i na odwrót.
Żeby wszystko było oczywiste, należy wyjaśnić jeszcze jedną rzecz: wartość 0 (zero) EV z definicji jaka jest – każdy przeczytał wyżej. W praktyce w większości przypadków do wartości EV podchodzi się względnie. Oznacza to, że kiedy aparat nam wskazuje 0 (zero) EV, to jest to wartość uznana przez światłomierz jako obecnie naturalna (poprawna), a zwiększenie ekspozycji o +1EV oznacza zwiększenie ekspozycji na światło dwukrotnie względem wartości obliczonej przez wbudowany światłomierz.
W tym miejscu chciałem przeprosić wszystkich fotografów, którzy być może poczuli się urażeni mocnym spłyceniem tematu, jednak jak na nasze potrzeby (HDR) – myślę – zupełnie wystarczy.
Wracamy więc do tematu. Seria zdjęć na potrzeby HDR musi być wykonana z różną wartością EV dla każdego zdjęcia. Jak i ile? W praktyce często stosuje się serię 3 zdjęć: -2EV, 0EV, +2EV. Ambitniejsi mogą wykonać 5 fotografii ze skokiem o 1EV (-2EV, -1EV, 0EV, +1EV, +2EV). Sugeruje się wykonanie zawsze nieparzystej ilości zdjęć (w celu równego odniesienia do wartości środkowej, czyli takiej, którą aparat uznaje za najbardziej poprawną). Wówczas oprogramowanie lepiej radzi sobie z łączeniem zdjęć.
Zapamiętaj! Podczas wykonywania zdjęć na potrzeby HDR, zmieniaj jedynie czas otwarcia przysłony (prędkość migawki)! Zmiana otworu względnego przysłony powoduje zmianę głębi ostrości, a tego nie chcemy.
Większość obecnie produkowanych aparatów posiada bardzo ciekawą funkcję zwaną bracketingiem lub auto-bracketingiem.
Polska wersja menu w Canonie 400D tłumaczy tę funkcję jako Sekw.(-encja) naświetl.(-ania). Zasada działania jest bardzo prosta. Ustawiamy skok (w tym modelu możliwa co 1/3EV o maksymalnie 2EV), a następnie wykonujemy trzy zdjęcia (seryjnie lub nie). Pierwsze (przy ustawieniach z zrzutu) będzie wykonane z korektą 0EV, drugie -2EV, a trzecie +2EV. Nie musimy się martwić o ręczne zmienianie tych parametrów – nie ma obaw, że trącimy statyw, lub że zmieni nam się przez ten czas krajobraz.
OK! Zabieraj statyw, aparat (i jak masz – pilota) i wypstrykaj kilka zdjęć, a w części trzeciej zajmiemy się łączeniem serii obrazów w czysty format HDR.
